www.home-life-balance.pl

3 Kosmetyczne nawyki, które zostaną ze mną na dłużej.

Nigdy nie uważałam siebie za kosmetyczne guru i jeżeli chodzi o kosmetyczne nawyki to stawiałam głównie na krem do twarzy i makijaż. Przez lata pokutowało we mnie przekonanie, że makijaż załatwi wszystko i że im więcej kosmetyków tym lepiej. I tak o to wchodziłam do drogerii gdzie spędzałam dłuższą chwilę, wychodziłam z reklamóweczką kosmetyków i oczekiwałam cudu. Moja kosmetyczka makijażowa pękała w szwach a codzienna pielęgnacja ograniczała się zaledwie do niedbałego demakijażu i co najwyżej kremu do twarzy.

Na szczęście wraz z wiekiem zmądrzałam i zaczęłam bardziej przyglądać się temu jak dokładnie oczyszczam twarz niż jak ją mam malować. Latka lecą i wiadomo po 26 roku życia skóra traci jędrność i pojawiają się pierwsze zmarszczki. Sam makijaż już nie wystarczy. Po za tym, zaczęło mi brakować zwyczajnie czasu na pełny makijaż( matka matkę zrozumie), a będąc obecnie na urlopie macierzyńskim, gdy nie wychodzę to staram się nie malować. Zaczęłam czytać składy kosmetyków, większą uwagę zwracać na kosmetyki naturalne.

Poniżej przedstawiam Wam kosmetyczne nawyki, które wprowadziłam do swojej pielęgnacyjnej rutyny w zeszłym roku i które zostaną ze mną z pewnością na dłużej.

1. Wieczorna i poranna pielęgnacja w stylu dalekiego wschodu.

Naprawdę jeszcze kilka miesięcy temu moja poranna pielęgnacja ograniczała się do umycia twarzy odpowiednim żelem i czasami od nałożenia kremu.

Od pewnego czasu zaczęłam interesować się pielęgnacją Koreanek. W końcu jak one to robią, że w wieku 40 lat wyglądają jak 20 latki? Zupełnie tak, jakby dla nich czas leciał wolniej lub był łaskawszy? Okazało się, że źródło ich piękna i młodego wyglądu tkwi w odpowiedniej pielęgnacji. Jak obecnie wygląda moja poranna i wieczorna rutyna?

  • 1. etap- oczyszczanie, demakijaż
  • 2. etap- emulsja
  • 3. etap- tonik
  • 4. etap- rolowanie twarzy( głównie wieczorem, rano zwykle nie mam na to czasu)
  • 5. etap- serum
  • 6. etap- krem pod oczy
  • 7. etap- krem do twarzy
  • 8. etap- maseczka w płachcie( od czasu do czasu)

Na pierwszy ogień idzie dokładne oczyszczanie twarzy. Rano ograniczam się głównie do porządnego umycia twarzy odpowiednim żelem do twarzy i moją ulubioną szczotką FOREO. Wieczorne oczyszczanie wykonuję bardziej dokładnie. Makijaż, i zanieczyszczenia z całego dnia dokładnie zmywam za pomocą mleczka do demakijażu i następnie stosuję odpowiedni żel do twarzy i szczotkę FOREO.

Szczotka FOREO jest naprawdę genialna w swojej prostocie. Już od dłuższego czasu obserwowałam jak niemal wszystkie panie z Instagrama myją nią twarz. Szczerze to na początku podchodziłam do niej bardzo sceptycznie i myślałam, że to kolejny chwyt marketingowy Influenserek. Jednak zachwyt nad tą szczotką nie malał. W końcu zainspirowana Paulą Jagodzińską, która używa tego cuda w swojej pielęgnacji, przesądził, że się na nią skusiłam.

Swoją drogą jeżeli jeszcze nie znacie Pauli i jej bloga to koniecznie musicie to nadrobić. Ta dziewczyna to chodząca motywacja. Potrafi zmotywować do niemalże wszystkiego od sadzenia lawendy w ogrodzie po dalekie podróże. Na swoim Instagramowym profilu ( link Tutaj) pokazuje jak cieszyć się z małych rzeczy i sprawiać by życie nabrało wielu kolorów. Dodatkowo jej stylizacje są wyjątkowe, eleganckie i ponadczasowe. Generalnie idealnie trafiają w mój gust, chociaż myślę, że nie tylko w mój. Jeżeli potrzebujecie sporej dawki motywacji to musicie przeczytać jej blog, gdzie opisuje krok po kroku jak realizuje swoje marzenia. Jest żywym przykładem na to, że marzenia się spełniają. Jej blog znajdziecie tutaj–> kliknij.

Ok. Wracając do szczotki do twarzy. Zdecydowałam się na tańszą( na początek nie chciałam przepłacać) wersję szczotki: FOREO LUNA PLAY PLUS z wymienialnymi bateriami. ( koszt ok. 200 zł). Używam jej regularnie od kwietnia 2020 roku i jeszcze nie wymieniałam jej baterii. OK. ale na czym polega magia FOREO? Już tłumaczę. Dzięki niej funduję swojej twarzy codziennie minutowy masaż i peeling twarzy. Dzięki czemu wygląd mojej cery się naprawdę poprawił. Jest dużo gładsza i zdecydowanie lepiej oczyszczona.

www.home-life-balance.pl
FOREO LUNA PLAY PLUS
www.home-life-balance.pl

Mam skórę skłonną do podrażnień i niedoskonałości i odkąd używam szczoteczki FOREO pojawiają się dużo rzadziej. Do tego jest kompaktowej wielkości, zmieści się w każdej kosmetyczce, jest idealna w podróży. W przyszłości na pewno zainwestuję jeszcze w inne kosmetyczne urządzenia tej szwedzkiej firmy.

Następnie stosuje tonik do twarzy, który wbrew pozorom ma bardzo ważne zadanie- wyrównuje odczyn pH twarzy. Tonizowanie jest nadal bardzo częstym pomijanym etapem wieczornej i porannej pielęgnacji twarzy wśród Polek i okazuje się, że jest to błędne myślenie. Dodatkowo tonik pomaga usunąć z twarzy resztki makijażu i dodatkowo nawilża skórę. Dzięki temu dalej stosowane kosmetyki będą ładnie się wchłaniać i przede wszystkim DZIAŁAĆ.

W 3 etapie nakładam na twarz emulsję do twarzy. Szczerze to wcześniej nie słyszałam w ogóle o emulsjach do twarzy. No może słyszałam, ale nie wiedziałam po co są i jak się ich używa. Emulsja do twarzy jest kosmetykiem, który łączy w sobie dwie funkcje: oczyszcza i odżywia. Z jednej strony rozpuszcza resztki kosmetyków, oczyszcza i odblokowuje zatkane pory. Z drugiej strony nawadnia, ujędrnia i pomaga regenerować naskórek.

4 etap to zastosowanie odpowiedniego serum do twarzy. Serum jest kosmetykiem dużo bardziej skoncentrowanym niż krem. Zawiera dużo więcej aktywnych składników. Jego skład powinniśmy dobierać w zależności do potrzeb skóry.

5 etap to zastosowanie odpowiedniego kremu pod oczy. Skóra w okolicach oczu jest szczególnie wrażliwa i wymaga szczególnej pielęgnacji. Oczywiście podstawą jest oczyszczanie, ale krem pozwoli zniwelować cienie pod oczami i opuchliznę.

Ostatnim etapem mojej pielęgnacyjnej rutyny jest nałożenie odpowiedniego kremu do twarzy. W zależności od pory dnia stosuję różne kremy. Na noc wybieram cięższe, bogatsze w składniki kosmetyki, które skutecznie odżywiają moją skórę. Na dzień pod makijaż świetnie sprawdzają się te o lekkiej formule, szybko wchłaniające się.

www.home-life-balance.pl
Obecnie testuje kosmetyki marki It’s Skin. Póki co mogę naprawdę polecić kolagenową emulsję. Skóra po niej jest widocznie gładsza, bardziej promienna i nawilżona.

www.home-life-balance.pl
Mój zestaw ulubionych kremów na dzień i na noc. Bardzo lubię kosmetyki marki tołpa i mixa. Królują w mojej łazience już od bardzo dawna. Od kilku tygodni testuje krem na noc marki OnlyBio. Jeżeli chcecie to za jakiś czas dam Wam znać czy się sprawdza czy nie.

Od czasu do czasu stosuję też maski w płachcie lub zamiast kremu na noc nakładam całonocną odżywczo- nawilżającą maseczkę. Raz na dwa tygodnie wykonuję dodatkowo peeling enzymatyczny.

Jakie widzę efekty? Po 2 miesiącach regularnej pielęgnacji różnicę widać gołym okiem. Po pierwsze moja skóra jest gładsza i bardziej nawilżona. Dużo rzadziej pojawiają się na niej niedoskonałości( od lat walczę z trądzikiem. Skóra się nie świeci. Twarz wydaje się zdrowsza i zdecydowanie nie obawiam się już wyjść z domu bez makijażu.

2. Szczotkowanie na sucho.

Gdybym wiedziała, jakie efekty to przynosi już dawno zaczęłabym się szczotkować. Serio. Ale od początku. Szczotkowanie na sucho to zabieg, który każda z nas może zafundować sobie w swojej łazience. Sam w sobie nie jest ani trudny ani drogi. Podczas niego pilingujemy i masujemy całe ciało. Ważne jest kupienie odpowiedniej szczotki. Najlepiej, żeby jej włosie było pochodzenia naturalnego, np. z Tampico ( włókna pochodzące z Agawy).

www.home-life-balance.pl
www.home-life-balance.pl

Masaż wykonujemy zawsze przed prysznicem, czy to rano( świetnie pobudza cały organizm do życia), czy też wieczorem( relaksuje). To ważne aby wykonywać go właśnie przed kąpielą, ponieważ podczas niego ścieramy martwy naskórek, warto więc go później zmyć. Jak masować?

Masaż wykonujemy zawsze ku górze w kierunku serca prostymi krótkimi ruchami. Uda i pośladki możemy potraktować bardziej kolistymi ruchami jednak zawsze ku górze. Pamiętajmy o tym by brzuch masować zawsze zgodnie z ruchem wskazówek zegara i ku górze, ponieważ w ten sposób ułożone są nasze jelita. Szczotkowanie brzucha w odwrotny sposób może nam przynieść sporo nieprzyjemności i problemów z trawieniem. Musimy więc uważać żeby nie zaburzyć ich pracy.

Biust, szyja twarz również możemy szczotkować, jednak polecam do tych okolic zapatrzeć się w szczotkę o miękkim włosiu. Jak długo masować? Tak naprawdę to od Was zależy ile będzie on trwał. Nie ma sztywnych reguł czasowych. Zarówno szybki, krótki masaż jak i ten długi zapewnią Wam odpowiednie efekty. Ja na swój przeznaczam około od 3 do 5 minut dziennie codziennie wieczorem. I to na całe ciało! A efekty widać gołym okiem.

Co zyskujemy dzięki regularnemu szczotkowaniu? Już po pierwszym szczotkowaniu czujemy, że nasza skóra jest widocznie gładsza w dotyku. Znika problem cellulitu. Skóra staje się jędrna i napięta. Likwidujemy problem wrastających włosków. Dodatkowo doskonale odpręża, poprawia krążenie. Dozwolone jest również szczotkowanie blizny po cesarskim cięciu. Jednak w tym przypadku zalecałabym konsultację z fizjoterapeutą lub lekarzem.

Szczotkowanie jest zabiegiem bezpiecznym i w zasadzie dla każdego, pod warunkiem, że nasza skóra jest zdrowa i pozbawiona urazów, ran. W takim przypadku należy albo zrezygnować ze szczotkowania, albo ominąć daną część ciała. Jest to jeden z pielęgnacyjnych rytuałów, który w tani i skuteczny sposób poprawia wygląd naszej skóry. Kluczowa jest w nim jednak systematyczność.

Szczotkę raz na tydzień należy umyć w żelu do twarzy czy też delikatnego mydła i pozostawiona do wyschnięcia.

3. Rolowanie twarzy

Roller do twarzy to kolejny kosmetyczny gadżet o którym istnieniu dowiedziałam się z Instagrama( ach ta współczesna skarbnica wiedzy 😉 ). Podobnie jak w przypadku szczotki FOREO i tym razem zachowałam w stosunku do niego pewną dozę niepewności. W końcu mój Mikołaj usłyszał moje rozmyślania i postanowił mi go przynieść 6 grudnia na prezent. Roller ma zapewnić młody i piękny wygląd. Sam tez pięknie wygląda. Wykonany z kamienia naturalnego( ametyst, opal, jadeit) ze stylową rączką. Jest nie tylko kosmetycznym ale też dekoratorskim gadżetem.

www.home-life-balance.pl
www.home-life-balance.pl
www.home-life-balance.pl
www.home-life-balance.pl
www.home-life-balance.pl
Mój roller pochodzi z firmy Jadelyn i jestem z niego naprawdę zadowolona.

Rolowanie twarzy to nic innego jak wykonywanie masażu limfatycznego twarzy. Sam zabieg przybył do nas z Azji i w krótkim czasie podbił serca kobiet na całym świecie. Nic dziwnego, masaż wykonywany rollerem jest bardzo przyjemny i odprężający. Jego regularne stosowanie ma pomóc zmniejszyć opuchliznę pod oczami i spłycić opuchliznę. Czy tak się stanie? Na tę chwilę ciągle go testuję. Dam Wam znać za jakiś czas czy zdał egzamin. Nie mniej jednak rolowanie jest na tyle przyjemne, że na pewno zostanie ze mną na dłużej.

Jak widzicie dbanie o siebie nie jest niczym skomplikowanym i nie musi być super drogie i czasochłonne. Jeżeli chodzi o mnie, to zdecydowanie zniechęcają mnie długie czynności kosmetyczne. Lubię szybkie, skuteczne zabiegi, które przynoszą efekty. To mobilizuje mnie do bycia systematyczną. Te 3 powyżej wymienione nawyki takie właśnie są. W zależności od potrzeb i mojego samopoczucia mogą być krótkie lub długie. Dzięki systematyczności pozwalają osiągnąć naprawdę zadawalające efekty.

I o to właśnie chodzi.

Ciekawe jakie są Wasze pielęgnacyjne triki, które pozwalają zadbać Wam o siebie. Koniecznie podzielcie się nimi w komentarzu i pamiętajcie:

Nie ma brzydkich kobiet są tylko takie, które jeszcze nie wiedzą, że są piękne.



Zobacz też:

Zobacz też:

Please follow and like us:

1 thought on “3 Kosmetyczne nawyki, które zostaną ze mną na dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *